Pierwsza na rynku aplikacja do testowania i sprzedaży akumulatorów

Exide stworzył pierwszą aplikację internetową umożliwiającą testowanie, wymianę i sprzedaż akumulatorów. Aplikacja dostępna jest tylko dla zarejestrowanych serwisów, a cały proces testu i sprzedaży ma zająć jedynie 5 minut. Aplikacja współpracuje z testerem akumulatorów Exide EBT965P, także niestety oferta nie jest skierowana do wszystkich.

20% badanych akumulatorów daje negatywny wynik – nadają się do wymiany. Im wcześniej zostanie wykryte niedomaganie akumulatora, tym lepiej dla klienta oraz warsztatu. Klienta nie zaskoczy nagły problem z akumulatorem na drodze, a serwis zyska opinię eksperta w swojej branży i uchroni kierowcę przed nieprzyjemnościami. Dzięki wykryciu usterki akumulatora akurat w Twoim serwisie, prawdopodobnie to u Ciebie kierowca zamówi nowy akumulator. Jest to kolejny sposób na wykonanie usługi i zarobek.

Akumulator samochodowy

Z aplikacji można korzystać zarówno na smartfonie jak i w przeglądarce na komputerze. Wystarczy zarejestrować się na www.ebtp.exide.com. Kompatybilny z nią Exide EBT965P to najnowsza generacja testera akumulatorów. Badanie pozwala uzyskać informacje na temat:

  • mocy rozruchowej
  • napięcia
  • temperatury i pojemności rezerwowej
  • dalszych zaleceń np. doładowanie

Aplikacja analizuje także styl jazdy, dzięki czemu zaplanować można kolejną wizytę w serwisie w celu przeprowadzenia ponownego badania kontrolnego. Kolejną funkcją jest automatyczna wysyłka SMS do klientów, których akumulatory powinny być skontrolowane lub wymienione według badań i zaleceń Exide. Aplikacja zaproponuje także nowe akumulatory przypisane do parametrów auta klienta. Mechanik ma wpływ na ich cenę oraz wycenę wymiany.

Prowadzisz serwis samochodowy?

Rewolucja olejowa – kaucja za olej do 10 zł/litr

Ministerstwa Rozwoju, Klimatu oraz Finansów przygotowały projekt zmiany ustawy dotyczący rynku olejów smarnych.

Kogo dotyczy rewolucja olejowa?

Zmiany dotyczą dystrybutorów części, producentów, sklepów, a także warsztatów samochodowych i motocyklowych. Pierwsza ze zmian mówi o objęciu koncesjami import i produkcję środków smarnych. Aby dopełnić formalności, należy złożyć zabezpieczenie równe 2 000 000 zł. Dodatkowo każdy punkt sprzedający oleje będzie obowiązkowo musiał zarejestrować tę działalność w odpowiednim urzędzie skarbowym. Tyczy się to także sprzedawców działających wyłącznie w internecie.

Znacznie bardziej obciąży warsztaty i punkty sprzedaży zmiana druga, wprowadzająca kaucję w kwocie do 10 zł za litr sprzedany klientowi końcowemu. Opłata depozytowa będzie do odebrania, gdy nabywca oleju zwróci olej przepracowany. Ilość oleju będzie zmniejszona o wspołczynnik odzysku.

Nowe obowiązki i kary

  • Sprzedawcy (również warsztaty) będą musiały zdawać sprawozdania oraz rozliczać się z Urzędem Skarbowym
  • Rozliczenia odbywać się będą w cyklach kwartalnych
  • Za brak zarejestrowania działalności związanej ze sprzedażą oleju lub nierzetelne dokumentowanie opłat depozytowych (kaucji) grozi kara od 2 000 do 50 000 zł.
  • Za spalanie przepracowanego oleju grozi kara od 5 000 do 250 000 zł.
Wymiana oleju silnikowego

Skąd pomysł na rewolucję olejową?

Według danych statystycznych przez ostatnie 15 lat liczba samochodów wzrosła o niemal 100%, podczas gdy recykling zużytego oleju zaledwie o 50%. Sugerowałoby to wzrost szarej strefy, czyli nierejestrowane wymiany olejów oraz spalanie go zamiast przekazania do recyklingu. Trzeba jednak wziąć pod uwage, że nowsze auta nie zużywają tyle oleju, mają mniej wycieków oraz nowsza technologia pozwala wymieniać go rzadziej. Zatem szara strefa istnieje na pewno, jednak nie w tak wielkiej skali jakby to się mogło wydawać na pierwszy rzut oka.

Plusy i minusy rewolucji olejowej

groźba kary za niedopełnienie nowych obowiązków
ponoszenie dodatkowych kosztów na rzecz depozytu
+ eliminiacja nieuczciwej konkurencji w postaci domowych niezarejestrowanych warsztatów
+ zmniejszenie konkurencji sprzedającej oleje w internecie po zaniżonej cenie

Od kiedy obowiązuje rewolucja olejowa?

Projekt nie wszedł jeszcze w fazę konsultacji społecznych. Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM) kieruje pytania doprecyzujące planowane zmiany legislacyjne. SDCM stara się także wpłynąć na jak najdłuższy okres wdrażania zmian w życie, tak aby każdy punkt sprzedający oleje miał wystarczająco czasu na przystosowanie się do nowej sytuacji. Również dużo czasu może zająć producentom i importerom uzyskanie koncesji. Rozmowy toczą się także o jak najłagodniejszy wskaźnik odzyskiwalności oleju, tak aby ewentualne większe zużycie środków smarnych w starszych pojazdach nie wpływało na straty finansowe serwisów.

Prowadzisz serwis samochodowy?

Zajęcie komornicze samochodu klienta podczas naprawy w serwisie – legalne czy nie?

Prowadzenie serwisu samochodowego nie jest usłane różami, a pomijając podstawowe trudności związane z biurokracją, przepisami, zamawianiem i reklamacją części zamiennych dochodzą do tego klienci, którzy nie zamierzają zapłacić za naprawę. Takich przypadków na szczęście nie ma dużo, jednak gdy już wystąpią, robi się nerwowo.

Zgodnie z art. 461 kodeksu cywilnego, osoba która poniosła koszty związane z naprawą (mechanik, właściciel serwisu) ma prawo do zatrzymania pojazdu do czasu uregulowania należności przez klienta. Po konsultacji z radcą prawnym wiemy, że prawo do zatrzymania auta działa jednak tylko w dwóch okolicznościach:

  • Gdy naprawiane auto spowoduje szkody w serwisie samochodowym – np. doszłoby do samozapłonu pojazdu, którego pożar uszkodziłby część warsztatu
  • Gdy kierowca podpisze dokument podczas zlecania naprawy, dający właścicielowi serwisu prawo do zatrzymania auta w przypadku braku zapłaty za wykonaną usługę

Komplikacje pojawiają się wtedy, gdy właściciel auta ma poważne problemy finansowe, jest dłużnikiem i został właśnie poddany egzekucji komorniczej. Okazuje się, że prawo komornika do zajęcia ruchomości jest silniejsze od prawa mechanika do zatrzymania pojazdu. Samochód trzeba wydać komornikowi, a zwrotu poniesionych kosztów dochodzić w sądzie indywidualnie. Jeżeli samochód zostanie sprzedany, zwrotu kosztów naprawy można żądać od nowego właściciela.

Kto właściwie może zająć samochód w serwisie?

Może:

  • komornik sądowy prowadzący postępowanie egzekucyjne posiadający wyrok sądu

Nie może:

  • windykator na zlecenie wierzyciela
  • bezpośrednio wierzyciel klienta

Czy komornik zabiera samochód z serwisu?

O tym czy auto zostanie odholowane z serwisu decyduje sam komornik. Wiąże się to jednak z dodatkowymi kosztami i upływem cennego czasu, stąd większość komorników zajmuje tylko pojazd pozostawiając go na miejscu dokonywania czynności. Pozostawiona ruchomość musi mieć przypisanego dozorcę, a z reguły dozorcą zostaje osoba u której pojazd akurat się znajduje. W tym przypadku będzie to serwis samochodowy. Istnieje możliwość oddania auta pod dozur wierzycielowi, jednak wtedy samochód musi opuścić teren warsztatu. Jeżeli do zajęcia dochodzi na terenie osoby trzeciej (właściciela serwisu) musi on wyrazić na to zgodę oraz potwierdzić, że auto należy do dłużnika. Sytuacja wtedy robi się napięta, ponieważ oddając auto do zajęcia, mechanik wie, że odzyskanie pieniędzy za wykonaną naprawę będzie trudniejsze i odwleczone w czasie. Jeżeli mechanik stwierdzi, że nie wie do kogo należy auto utrudniając pracę komornikowi, ten może zarządać pisemnego zlecenia wykonania naprawy. Wtedy ujawniony zostanie właściciel pojazdu, a próby jego ukrycia mogą podlegać karze.

Proces zajęcia auta przez komornika w serwisie

  1. Komornik spotyka się z właścicielem serwisu w celu poinformowania go o zamiarze zajęcia konkretnego pojazdu. Komornik nie ma obowiązku legitymowania się, jednak aby nie utrudniać sobie pracy powinien przedstawić dokument potwierdzający jego osobę.
  2. Ruchomość zostaje wpisana do protokołu, a jego odpis przekazany zostaje dłużnikowi, wierzycielowi i dozorcy (właściciel serwisu).
  3. W aucie zostaje umieszczony znak zajęcia w postaci kartki z pieczęcią. Wyjęcie tej kartki z pojazdu jest karane.

Jak komornik lokalizuje samochód dłużnika?

CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) wskazuje m.in. markę, model auta, numery rejestracyjne i właściciela. Posiadając te dane komornik jedzie do miejsca zamieszkania oraz pracy dłużnika i szuka pojazdu w okolicy. Jeżeli samochód znajduje się akurat na serwisie, bez przeprowadzenia wywiadu komornik może się o tym nie dowiedzieć i nie znaleźć przedmiotu zajęcia. Wiele nowoczesnych aut wyposażonych jest jednak w geolokalizatory, a doświadczony komornik sądowy szybko pozyska współrzędne geograficzne szukanego pojazdu.

Prowadzisz serwis samochodowy?

Aktualizacja pierwszego wolnego terminu dla Warsztatów Godnych Zaufania

Rozszerzenie pakietu korzyści dla grupy Warsztatów Godnych Zaufania

Pakiet korzyści dla grupy Warsztatów Godnych Zaufania:

  • najwyższe pozycje na listingach warsztatów w danym mieście
  • możliwość wyceny naprawy online przez użytkowników portalu 
  • certyfikat i wyróżnienie Warsztat Godny Zaufania na liście warsztatów
  • dodatkowe kampanie marketingowe promujące Warsztaty Godne Zaufania
  • priorytet podczas wyboru serwisu na życzenie kierowcy
  • cykliczna sms’owa aktualizacja pierwszego wolnego terminu

Aby w jak najlepszy sposób odwzorować najbliższy wolny termin w warsztacie, który jest wyświetlany na wizytówce DobryMechanik.pl, wprowadziliśmy wygodną formę cyklicznej aktualizacji dostępności warsztatu. Kierownik serwisu w każdą środę i piątek o godz. 15:30 otrzymuje sms’a z linkiem do kalendarza, który jest aktywny do północy tego samego dnia. W kalendarzu osoba zarządzająca warsztatem może wygodnie wybrać najbliższy wolny termin, na który ma możliwość przyjęcia klientów umawiających się przez portal.

Cykliczny SMS z linkiem do aktualizacji wolnego terminu

Dzięki takiemu rozwiązaniu kierowcy szukający warsztatu widzą wiarygodny termin możliwej naprawy swojego auta, co zmniejsza liczbę zgłoszeń, które nie kończą się wizytą w serwisie oraz liczbę telefonów z pytaniami o najbliższy wolny termin. 

aktualizacja pierwszego wolnego terminu WGZ
Panel aktualizacji pierwszego wolnego terminu

W lipcu 2020 zaledwie 2% zgłoszeń umawianych przez Dobrymechanik.pl zakończyło się brakiem wizyty z powodu braku terminu w serwisie, a 6,5% kierowców nie przyjęło innego terminu proponowanego przez serwis samochodowy. Oznacza to, że są jeszcze kierowcy, którzy chętnie umówiliby się na naprawę auta, jeżeli proponowany termin adekwatny byłby z faktycznymi możliwościami danego warsztatu. Aktualizuj regularnie pierwszy wolny termin dzięki cyklicznym SMS’om i pozyskuj dodatkowych klientów do swojego serwisu.

WGZ – czyli Warsztat Godny Zaufania, to grupa serwisów samochodowych, które przeszły selekcję przedstawiciela Dobrymechanik.pl oraz spełniają wymagane przez nas kryteria jakościowe.

Jesteś zainteresowany przystąpieniem do grupy Warsztatów Godnych Zaufania? Skontaktuj się z naszym audytorem: 530 210 956

Odkażanie i dezynfekcja auta podczas zagrożenia COVID-19

Mimo, że koronawirus pojawił się na świecie zimą i wiele autorytetów podejrzewało go o wymarcie wraz z nadejściem upałów, tak się jednak nie stało. Szczególnie teraz w środku gorącego lata, kierowcy zmuszeni są do używania klimatyzacji. A nieobsługiwana klimatyzacja to siedlisko bakterii i wirusów, które w tym roku mogą okazać się zabójczo niebezpieczne.

Źródło nieprzyjemnego zapachu w aucie z klimatyzacją

Wielu kierowców zaczyna się interesować układem klimatyzacji w samochodzie dopiero, gdy zaczyna wydobywać się nieprzyjemny zapach z nawiewu, lub gdy przestaje lecieć chłodne powietrze. W obu przypadkach przyczyną jest zaniedbanie regularnego serwisu klimatyzacji. Brak chłodzenia może wynikać ze zbyt niskiego czynnika chłodzącego w układzie, jednak teraz skupimy się na nieprzyjemnym zapachu.

Parownik to element układu klimatyzacji zabudowany pod deską rozdzielczą. Odpowiada za odbieranie ciepła z powietrza, przekazując do kanałów nawiewowych powietrze schłodzone do kilku stopni. Zmiana temperatur w tym miejscu sprzyja powstawaniu grzybów i pleśni. Skoro element ten stoi na drodze zasysanego powietrza z zewnąrz do kabiny, nieprzyjemny zapach wraz z bakteriami zostaje wydmuchnięty na podróżujących. Drobnoustroje tworzące się w układzie klimatyzacji mogą wywolać: astmę oskrzelową, alergię, wirusy gronkowca, zapalenie dróg oddechowych, czy nawet śmiertelne ostre zapalenie płuc. Sytuacja ma się tak samo w przypadku COVID-19. Może się on przenosić w układzie klimatyzacji, a badania dowodzą, że na niektórych powierzchniach może utrzymać się on nawet 80 godzin. W przypadku np. taksówki czy autobusów z działającą klimatyzacją, siła rażenia może być zdecydowanie większa.

dezynfekcja klimatyzacji podczas covid-19
Dezynfekcja klimatyzacji w czasach COVID-19

Jak często przeprowadzać czyszczenie klimatyzacji?

Dotychczas kierowano się założeniem, że przynajmniej raz w roku należy oddać auto na serwis klimatyzacji. Serwis ten obejmował sprawdzenie skuteczności działania układu, a poza tym wymianę filtra kabinowego oraz oczyszczanie kanałów i elementów klimatyzacji jedną z metod opisaną poniżej. Obecnie z uwagi na łatwo rozprzestrzeniającego się wirusa COVID-19, zaleca się przeprowadzać dezynfekcję pojazdu po każdej wizycie w serwisie. Z racji żywotności wirusa sięgającej nawet 80 godzin oraz obecności w samochodzie czasami kilku osób w trakcie obsługi w serwisie, ryzyko zarażenia znacznie wzrasta.

Skuteczność poszczególnych metod odkażania i dezynfekcji pojazdów

Ozonowanie – za pomocą ozonatora powietrza

Ozonator nie wymaga stosowania dodatkowych środków, które trzeba uzupełniać. Urządzenie od razu jest gotowe do działania. Ozon nazywany aktywnym tlenem jest skuteczniejszy od chloru, dostaje się we wszystkie zakamarki układu, a sam proces nie wymaga od mechanika wiele pracy. Metody ozonowania są dwie. Za pomocą generatora zewnętrznego i wewnętrznego. Ten pierwszy charakteryzuje się koniecznością doprowadzenia węża z ozonem do wnętrza kabiny co powoduje nieszczelności z uwagi na uchylone okno. Skuteczniejszy okazuje się ozonator wewnętrzny, który umieścić należy na siedzeniu samochodu.

Ozonowanie a COVID-19

Nie potwierdzono jeszcze naukowo skutecznego zwalczania koronawirusa metodą ozonowania. Robiono za to badania na wirusach podobnych takich jak: Żółta Febra (YFV), polio (PV), opryszczka (HSV), grypie i grypie H3N2 czy mysich koronawirusach M-Cov. W tych przypadkach ozonowanie dawało skuteczne rezultaty już po ok. 20 minutach przy stężeniu 10 ppm, co pozwala spodziewać się skuteczności także w przypadku SARS-CoV2.

Ozonatory występują w wersji z płytkami ozonowymi i celami ozonowymi. Płytki trzeba okresowo czyścić, stąd lepszym rozwiązaniem są ozonatory z celami. Ich żywotność sięga 5000-8000h. Istotna jest także wydajność wyrażana w mg/h lub g/h. W zależności od pojazdu dobrać trzeba ozonator. Auta osobowe to ok. 3-7 m³, a auto dostawcze 10-16 m³. Zalecane stężenie ozonu powinno mieścić się w granicy 1-5 ppm, ponieważ zbyt duża dawka jest niebezpieczna dla zdrowia. Po przeprowadzonym ozonowaniu auto powinno być wietrzone ok. 30 minut. Temperatura nie powinna przekraczać 25°, ponieważ przyspiesza ona rozpad cząsteczek.

Ultradźwięki – za pomocą mgiełki z płynem dezynfekującym

Do odkażania metodą ultradźwiękową potrzebny jest tzw. ultradźwiękowy nebulizator. To urządzenie do którego wprowadza się specjalny płyn zwalczający mikroorganizmy. Kryształ piezoelektryczny w urządzeniu zaczyna wibrować z wysoką częstotliwością, zmieniając płyn w mgiełkę unoszącą się nad przetwornikiem ultradźwiękowym. Mgiełka ta zostaje wprowadzona w obieg zamknięty powietrza w kabinie docierając we wszystkie miejsca neutralizując wirusy i bakterie.

W metodzie tej głowną rolę odgrywa stosowany płyn. Zawiera on etanol lub izopropanol w ilości 5-30% i dostarczany jest przez wielu producentów. WHO zaleca jednak udział etanolu na poziomie 70%. Najlepiej, aby płyn spełniał normę EN14476 lub EN 16777. Mniejsza zawartość etanolu lub izopropanolu może być uzupełniona innymi substancjami biobójczymi, umożliwiając skuteczną neutralizację COVID-19. W zależności od typu wirusa i grzyba, najprostsze niwelowane są już po 5 minutach działania urządzenia, a te silniejsze po 15. Metoda ultradźwiękowa może się sprawdzić przy silnych zanieczyszczeniach parownika, gdzie ozonowanie okazuje się niewystarczające. Wtedy konieczne będzie dostarczenie w trudno dostępne miejsca aktywnych płynów w postaci wspomnianej mgiełki.

Chemia – bezpośrednie nanoszenie środków dezynfekujących

W dobie walki z koronawirusem metoda chemiczna jest najczęściej spotykana i dostępna. Polega ona na fizycznym naniesieniu środka dezynfekującego w postaci np. sprayu na powierzchnię w celu jej odkażenia. Środki te podzielić można na alkoholowe (etanol, izopropanol) oraz chlorkowe i aminowe lub biobójcze. Najważniejsze, aby preparaty spełniały normy. W innym wypadku mogą okazać się nieskuteczne, lub ograniczyć swoje działanie do prostych bakterii i grzybów.

Właściwości środków dezynfekujących
Właściwości środków do dezynfekcji

Ostateczny wybór należy od serwisanta. Która metoda w danym przypadku okaże się najbardziej wydajna, lub po prostu do której aktualnie ma dostęp. Najważniejsze to stałe przestrzeganie zaleceń związanych z ograniczeniem rozprzestszeniania koronawirusa.

Regenerujesz części samochodowe? Masz szansę na dofinansowanie!

Ciągły wzrost odpadów na świecie zmusza do działań proklimatycznych. Jednym z takich działań jest regeneracja części, czyli przywrócenie własności użytkowych przedmiotom zużytym lub uszkodzonym. Z myślą o serwisach przyczyniających się do zahamowania pogarszania się klimatu, Ministerstwo Klimatu i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej stworzył program „Środowisko, Energia i Zmiany Klimatu”. Program jest dedykowany przedsiębiorstwom realizującym gospodarkę o tzw. obiegu zamkniętym. W puli jest ponad 13 milionów złotych.

Dla kogo dokładnie jest ten projekt?

W projekcie mogą wziąć udział firmy nie tylko powtórnie wykorzystujące części (regeneracja), ale także zmniejszające liczbę generowanych odpadów oraz zużywanych surowców. Pozyskane fundusze wykorzystać można do zakupu wyposażenia wpływającego na mniejsze zużycie energii, wody, surowców oraz zwiększania efektywności ich wykorzystania. Aby się wyróżnić warto opracować plan zmian w serwisie o charakterze innowacyjnym i łatwym do powielania w innych przedsiębiorstwach.

Jak uzyskać dofinansowanie?

W celu wzięcia udziału w projekcie należy wypełnić koncepcję projektową oraz złożyć ją do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) poprzez Generator Wniosków o Dofinansowanie. Więcej informacji znajdziecie pod adresem: http://nfosigw.gov.pl/oferta-finansowania/srodki-norweskie/nabory/art,34,wzmocnienie-realizacji-gospodarki-o-obiegu-zamknietym.html

Wnioskować można maksymalnie o 85% kosztów kwalifikowanych. Minimalna kwota jaką można otrzymać to 1 313 640 zł, a maksymalna to 4 378 800 zł. Okres składania koncepcji projektowych trwa od 22 lipca do 22 września 2020 r.

Warsztaty samochodowe w obliczu pandemii koronawirusa (COVID-19)

Pandemia koronawirusa (COVID-19) pokrzyżowała plany niejednemu przedsiębiorcy. Odnalezienie się w nowej rzeczywistości, gdzie ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa rośnie z dnia na dzień, nie jest łatwe dla nikogo. W tej nowej sytuacji znaleźli się także właściciele warsztatów samochodowych, w których ciężko uniknąć kontaktu z klientem. Tak jak w każdym innym miejscu, w którym pracuje zespół ludzi, należy podjąć konkretne działania prewencyjne, aby chronić pracowników i klientów, oraz zminimalizować rozprzestrzenianie się wirusa. Jak zatem dbać o warsztaty samochodowe w obliczu pandemii koronawirusa? Na co należy zwrócić szczególną uwagę?

Warsztaty samochodowe a koronawirus covid19

Warsztat samochodowy a koronawirus

Pandemia koronawirusa jest wyjątkową sytuacją, której nikt nie był w stanie przewidzieć, a już tymbardziej dobrze się do niej przygotować. W obliczu takiej sytuacji należy zupełnie inaczej spojrzeć na kwestie bezpieczeństwa i higieny pracy. Warsztat samochodowy jest miejscem, które nie może pozwolić sobie na pracę zdalną. Dlatego powinno się zwrócić szczególną uwagę na to, by w warsztacie nie przebywało zbyt dużo pracowników na raz i w miarę możliwości zachowywali jak największe odległości od siebie. Warto zorganizować taką rotację osób, by nie wszyscy musieli być w warsztacie w tym samym momencie. Niewątpliwie nie można także zapomnieć o higienie i czystości miejsc pracy oraz wszystkich innych miejsc wspólnych na terenie warsztatu. Wszystkie te miejsca powinny być regularnie wycierane środkiem dezynfekującym. Nie można również zapomnieć o dezynfekcji narzędzi, które są dotykane przez większą liczbę pracowników. Warto też powiesić w widocznym miejscu informacje o skutecznym myciu rąk oraz zapewnić dostęp do środków antybakteryjnych nie tylko dla pracowników, ale również klientów.

Kontakt z klientem w warsztacie 

Dbanie o higienę miejsca pracy, dezynfekcję narzędzi i wydanie pracownikom rozporządzeń dotyczących częstego mycia rąk to tylko jeden aspekt. Pojawia się jednak jeszcze istotna kwestia dotycząca kontaktu z klientem, który pojawi się w warsztacie. Jak w takiej sytuacji zadbać o zdrowie obu stron i zminimalizować ryzyko związane z koronawirusem?

  • Witaj swoich klientów bez podawania dłoni i staraj zachować się odpowiednią odległość powyżej 1 metra.
  • Ogranicz lub zrezygnuj na ten czas z wykonywania jazd testowych.
  • Przed rozpoczęciem pracy nad samochodem klienta, koniecznie wywietrz i zdezynfekuj wnętrze samochodu. W takiej sytuacji można poprosić klienta o wyczyszczenie przy użyciu środka dezynfekującego elementów, które najczęściej dotykane są dłonią. Należą do nich szczególnie: kierownica, gałka zmiany biegów, hamulec ręczny oraz wewnętrzna i zewnętrzna klamka samochodu. Jeżeli warsztat dysponuje ozonatorem, jego użycie także jest wskazane. 
  • Jeżeli warsztat korzysta z terminala, warto przyjmować płatność za usługi jedynie za pośrednictwem karty płatniczej lub przelewu. Na gotówce zbiera się wiele zarazków, a koronawirus jest w stanie utrzymywać się na powierzchni stosunkowo długo. Dlatego ze względów bezpieczeństwa warto stosować jedynie płatność bezgotówkową.

Zamawianie części podczas pandemii koronawirusa

A co z niezbędnymi częściami do napraw w obliczu tej ciężkiej sytuacji, jaką jest pandemia koronawirusa? Przede wszystkim zdecydowanie należy wstrzymać się od osobistych wizyt w oddziałach dystrybutorów i sklepach motoryzacyjnych. Nie warto w ten sposób narażać zdrowia zarówno swojego, jak i pracowników. Na szczęście żyjemy w takich czasach, gdzie zamówienie części drogą telefoniczną lub elektroniczną nie stanowi najmniejszego problemu. Wykorzystajmy tę możliwość. Warto także zadbać o odpowiedni dobór potrzebnych części i nie zamawianie ich na zapas. Dlaczego? Wiąże się to z późniejszą koniecznością odesłania zbędnych części, niepotrzebnego narażania pracowników warsztatu, a także zwiększeniem kursów wykonywanych przez kierowców, którzy odpowiadają za dostarczanie części.

Warsztaty samochodowe w obliczu koronawirusa powinny niewątpliwie zwrócić największą uwagę na ograniczenie bezpośrednich kontaktów z klientami i zachowanie wszelkich środków ostrożności. Warto także na bieżąco śledzić rozwój sytuacji. Wszelkie informacje o pandemii COVID-19 w Polsce znajdziesz na stronie https://covid19live.pl.

Test zestawu do zabezpieczania narzędzi przed upadkiem – Knipex (00 50 04 T BK)

Dzisiaj przedstawiamy Wam coś zupełnie innego. Nie narzędzie, a zestaw do zabezpieczenia narzędzi Knipex. Szczypce i klucze tego niemieckiego producenta swoje kosztują, dlatego warto zadbać też o ich bezpieczeństwo.

Zestaw składa się z jednej rozciągliwej linki zabezpieczającej, dwóch wysokiej jakości karabińczyków i trzech pasków mocujących. Całość bardzo ładnie się prezentuje, a do tego ma wiele zastosowań.

Sposób montażu paska mocującego znacie już z poprzednich recenzji. Jeżeli jeszcze ich nie czytaliście, koniecznie zobaczcie nagranie w dalszej części materiału. Opisywany zestaw składa się z tylu elementów, że ogranicza Was tylko wyobraźnia. Karabińczyk pozwala szybko uwolnić narzędzie w razie jego zmiany lub wykonywania nietypowej pracy, jednak można też narzędzie przypiąć bezpośrednio do linki zabezpieczającej tak jak przedstawiono to na zdjęciu z drabiną.

Knipex ostrzega, że zestaw zabezpieczający zapewnia bezpieczeństwo tylko w przypadku łączenia go z narzędziami Knipex wyposażonymi w system Tethered tools (metalowe oczko).

Nie da się ukryć, że zestaw ten głównie sprawdzi się na placu budowy czy w alpinizmie przemysłowym. Daliśmy mu jednak szansę sprawdzić się w warunkach warsztatowych, bo okazuje się, że i tu może się on przydać.

Zdarza się, że trzeba wykonać drobne prace pod maską, gdy samochód jest uniesiony na podnośniku. Upadek narzędzia z wysokości 2 metrów może mu poważnie zaszkodzić i w tej sytuacji przydałby się zestaw od Knipex.

Zachęcamy do obejrzenia materiału wideo, które najlepiej przedstawia zestaw i jego zastosowanie. Całość wykonana jest naprawdę w wysokiej jakości.

Jak zawsze ciekawi jesteśmy Waszej opinii na temat prezentowanych przez nas narzędzi. Zdarzało Wam się opuścić narzędzie podczas pracy? Czy taki zestaw pomógłby Wam w przyszłości? Dajcie znać w komentarzu!

Test szczypiec do rur Knipex Cobra z zaczepem zabezpieczającym (87 02 250 T) i 87 21 250

Szczypce 87 02 250 T i 87 21 250 widoczne poniżej służą praktycznie do tego samego, jednak jedne z nich wyróżniają się z tłumu. Model z końcówką T oznacza szczypce do zadań bardziej specjalnych, a same barwy rękojeści sprawiają wrażenie, że nic nie stanie im na przeszkodzie.

Jak w prawie każdych szczypcach, Knipex zastosował blokadę rozstawu szczęk w postaci przycisku na szczegółowej prowadnicy. Ten przycisk przyspiesza także pracę, umożliwiając regulację rozmiaru bezpośrednio na przedmiocie.

Symbol T za kodem produktu w Knipex oznacza obecność uchwytu zabezpieczającego. Jest to metalowe oczko pozwalające podpiąć narzędzie do systemu linek i karabińczyków Knipex. Sama rękojeść została tak zaprojektowana, aby wykluczyć możliwość zmiażdżenia palców.

To jak bardzo zabezpieczycie swoje narzędzie przed upadkiem zależy tylko od Was. Producent umożliwia zakup wielu elementów zabezpieczających, które dowolnie można ze sobą łączyć. Na zdjęciu prosta konstrukcja przypinana do paska spodni, złożona z dwóch krótkich linek i karabińczyka.

Cobra bez większego wysiłku odkręca śruby nadwozia dokręcone kluczem pneumatycznym z najwyższym momentem. Pracę narzędzia zobaczyć można w materiale wideo dostępnym w dalszej części wpisu.

Poza kręceniem śrubami czy rurami, szczypce sprawdzają się jako urządzenie do ściągania różnego rodzaju opasek zaciskowych.

Zachęcamy do obejrzenia materiału prezentującego szczypce podczas pracy w warsztacie samochodowym.

Jak zawsze ciekawi jesteśmy Waszej opinii na temat testowanego przez nas narzędzia. Czy uważacie, że system Tethered Tools (zabezpieczenie przed upadkiem) jest przydatny w codziennej pracy mechanika?

Aktualizacja dot. BDO – okres przejściowy

Pod koniec roku 2019 pisaliśmy o obowiązku korzystania z Internetowej Bazy Danych o Odpadach (BDO) od 1 stycznia 2020 r. Przedsiębiorstwo, które nie zdąży zarejestrować się w systemie i rozliczać z utylizacji odpadów w nowy sposób, ma ponieść konsekwencje. Okazuje się, że jedna z partii politycznych zaproponowała nowy projekt mający na celu wprowadzenie okresu przejściowego trwającego 6 miesięcy. Ma to pozwolić płynnie przejść na nowy system przedsiębiorstwom, które jeszcze tego nie zrobiły. W tym czasie mogą one rozliczać się z produkowanych odpadów starą metodą – papierowymi formularzami.

Ministerstwo Klimatu przedstawiło także projekt zakładający zwolnienie z obowiązku posiadania wpisu do Bazy Danych o Odpadach niektórych małych i średnich przedsiębiorstw. Ma się to udać za sprawą podniesienia limitów odpadów różnego typu. Niestety odpady generowane przez warsztaty samochodowe mają pozostać na tym samym poziomie. Projekt trafi do Sejmu w styczniu, dlatego teoretycznie od początku roku 2020 obowiązywać powinna jedynie Internetowa Baza Danych. Można jedynie mieć nadzieję, że w okresie do wprowadzenia okresu przejściowego inspektorzy nie będą surowo karać zapominalskich.