Test szczypiec do rur Knipex Cobra z zaczepem zabezpieczającym (87 02 250 T) i 87 21 250

Szczypce 87 02 250 T i 87 21 250 widoczne poniżej służą praktycznie do tego samego, jednak jedne z nich wyróżniają się z tłumu. Model z końcówką T oznacza szczypce do zadań bardziej specjalnych, a same barwy rękojeści sprawiają wrażenie, że nic nie stanie im na przeszkodzie.

Jak w prawie każdych szczypcach, Knipex zastosował blokadę rozstawu szczęk w postaci przycisku na szczegółowej prowadnicy. Ten przycisk przyspiesza także pracę, umożliwiając regulację rozmiaru bezpośrednio na przedmiocie.

Symbol T za kodem produktu w Knipex oznacza obecność uchwytu zabezpieczającego. Jest to metalowe oczko pozwalające podpiąć narzędzie do systemu linek i karabińczyków Knipex. Sama rękojeść została tak zaprojektowana, aby wykluczyć możliwość zmiażdżenia palców.

To jak bardzo zabezpieczycie swoje narzędzie przed upadkiem zależy tylko od Was. Producent umożliwia zakup wielu elementów zabezpieczających, które dowolnie można ze sobą łączyć. Na zdjęciu prosta konstrukcja przypinana do paska spodni, złożona z dwóch krótkich linek i karabińczyka.

Cobra bez większego wysiłku odkręca śruby nadwozia dokręcone kluczem pneumatycznym z najwyższym momentem. Pracę narzędzia zobaczyć można w materiale wideo dostępnym w dalszej części wpisu.

Poza kręceniem śrubami czy rurami, szczypce sprawdzają się jako urządzenie do ściągania różnego rodzaju opasek zaciskowych.

Zachęcamy do obejrzenia materiału prezentującego szczypce podczas pracy w warsztacie samochodowym.

Jak zawsze ciekawi jesteśmy Waszej opinii na temat testowanego przez nas narzędzia. Czy uważacie, że system Tethered Tools (zabezpieczenie przed upadkiem) jest przydatny w codziennej pracy mechanika?

Aktualizacja dot. BDO – okres przejściowy

Pod koniec roku 2019 pisaliśmy o obowiązku korzystania z Internetowej Bazy Danych o Odpadach (BDO) od 1 stycznia 2020 r. Przedsiębiorstwo, które nie zdąży zarejestrować się w systemie i rozliczać z utylizacji odpadów w nowy sposób, ma ponieść konsekwencje. Okazuje się, że jedna z partii politycznych zaproponowała nowy projekt mający na celu wprowadzenie okresu przejściowego trwającego 6 miesięcy. Ma to pozwolić płynnie przejść na nowy system przedsiębiorstwom, które jeszcze tego nie zrobiły. W tym czasie mogą one rozliczać się z produkowanych odpadów starą metodą – papierowymi formularzami.

Ministerstwo Klimatu przedstawiło także projekt zakładający zwolnienie z obowiązku posiadania wpisu do Bazy Danych o Odpadach niektórych małych i średnich przedsiębiorstw. Ma się to udać za sprawą podniesienia limitów odpadów różnego typu. Niestety odpady generowane przez warsztaty samochodowe mają pozostać na tym samym poziomie. Projekt trafi do Sejmu w styczniu, dlatego teoretycznie od początku roku 2020 obowiązywać powinna jedynie Internetowa Baza Danych. Można jedynie mieć nadzieję, że w okresie do wprowadzenia okresu przejściowego inspektorzy nie będą surowo karać zapominalskich.